sobota, 23 maja 2015

Tytułem wstępu - ten, który się usunął

Niestety usunął się pierwszy mój post. 
Chciałam do niego wrócić, bo podobało mi się zdjęcie, jakie wrzuciłam, i miło było Was powitać :)
Jak pewnie zauważyliście to blog o pocztówkach. Ale nie tylko.

Historia mojej miłości zaczęła się w 2012 roku. Była to dość spontaniczna decyzja. Będąc w Gdańsku i podziwiając cudowności na stoisku (jestem czasem jak sroka) postanowiłam, że "zacznę zbierać pocztówki". I kupiłam połowę stoiska. 

Moim pocztówkowym sojusznikiem jest oczywiście moja mama, która nieustannie namawia swoich znajomych na to, by przywozili mi pocztówki ze swoich wakacji.

W chwili obecnej dochodzę do liczby ok. 1.000 pocztówek z Polski i ze świata. Jestem dumna z każdej kartki w mojej kolekcji.

Jako zbuntowana dziewczyna w gimnazjum kochałam pisać listy. Wszystkie, które dostałam nadal trzymam w szufladzie. Do tej pory sprawia mi to nieopisaną radość. 

Pragnę, aby ten blog stał się miejscem dla Was i dla mnie. Zachęcam do zapoznania się ze wszystkimi zakładkami i śledzenia go na bieżąco. Potrzebuję przecież motywacji i inspiracji!

Cudowności!
B.

Odnawiam przyjaźń z Postcrossing

Hi !
Jak przystało na prawdziwego pocztówkożercę nie mogłabym nie wspomnieć o Postcrossingu!
Zaniedbałam ostatnim czasem ten sposób wymiany pocztówek. Przyznaję, jest mi wstyd !
Dwie osoby, do których wysyłam pocztówki mieszkają w Rosji. Najczęściej tam udaje mi się wysyłać swoje kartki. Napisałam też krótki list zachęcający do odwiedzenia tego bloga. 
Was też zachęcam do odwiedzin !
Miłej soboty

Enjoy!
B.